blinked by.

wyłapane kątem oka. 

Bounce – Notable bez bagażu

ZURB is an interaction design and strategy team that helps
companies design better web sites, services, and products online.
Check out our other awesome tools: Notable and Verify.

Bounce i Notable łączy jedna stajnie (ZURB). Notable jest on line'owym kombajnem do komentowania designu, kodu i treści serwisów webowych. Problem w tym, że co jest do wszystkiego - to jest do niczego.

Bounce jest fragmentem funkcjonalności Notable'a. Podając adres serwisu/strony, którą chcesz skomentować - serwis robi printscreena a następnie daje nam możliwość nawtykania masy ramek z komentarzami.

Od tego momentu mogę skopiować bezpośrednio link do mojej planszy i rozsyłać go jak i gdzie chcę... np. tutaj: http://www.bounceapp.com/13662

Proste. Dla mnie wstrzelone - bo mam dla tego konkretny moment w procesie pracy, w jakim mogę to zastosować.
Co wiecej - niczego nie wymuszam na innych. Dostają link i oglądają. Jak mi odpiszą - ich sprawa.

Oczywiście można z miejsca przeskoczyć na wyższy level pracy zespołowej. Ale wtedy przywita nas... Notable.

Ale dla minimalistów - jak znalazł. Polecam!

Filed under  //   POLECAM   narzędzia  

Comments [0]

Notable - system pracy i komentarzy zespołowych - online

Równie imponujące co zastanawiające w swej sensowności narzędzie do... no własnie... omawiania grupowego "projektu, treści i kodu serwisu www lub aplikacji, bez opuszczania przeglądarki".

Super. Naprawdę. Ale wszyscy oparci o fundusze unijne tak mocno się konspirują, że z żadnego URLa Notablem weń nie wejdę. Więc nie pokomentuję. Zresztą. Kogo to.

Do tego abonament.

Prawdziwy hardcore robi to wszystko z pomocą systemowego notatnika, painta i złośliwych bezokoliczników zdań w mailu słanym z PegasusMaila - koniecznie w plain text'cie. ;)

Bo tak zwyczajnie, nikt nie przepuści nic nowego przez Notable'a. Bo się będzie bał, że ucieknie/wypłynie. A jako narzędzie do ewaluacji istniejących projektów - jest wiecznie pomiędzy, zbyt prymitywnym a zbyt przekombinowanym.

No i za nic nie namówisz całego zespołu, żeby się nagle przesiadł z FarmVille'a na to. Bez szans.

I choć wierzę, że ktoś może kiedyś z tego skorzystać - i ktoś powie "fajne" - to jakoś nie wierzę, żeby pamiętali przy następnym projekcie - jakie mieli do tego hasło.

Zwyczajnie - można się bez tego obyć. Jeden login mniej.

Filed under  //   narzędzia   praca zespołowa  

Comments [0]

Master Chief? Halo? Atari 2600?

Media_httpbigazetapli_npebb

Jakoś gamingowo dzisiaj. Ale Halo w 4kb - 64 plansze - WOW!

Nie mam, nie miałem - ale grałem na Atari 2600 i choć nie mam do tego sentymentu na miarę Spectrum i potem Amstrada - to mam szacunek. I rośnie on wraz z takimi akcjami, jak wydawanie 100 lat po wyprodukowaniu ostatniego 2600 nowej gry. I to na cartridge'u.

Autorem jest Ed Fries (ex szef Microsoft Game Studios). Atari 2600 miało 128 bajtów RAMu i dawało radę z kartami z grami o pojemności 4 kb. Grafika 160 na 102 punkty (za to w 128 kolorach).

Więcej znajdziecie pod linkiem do Polygamii pod zdjęciem a online zagracie od ręki tutaj: http://www.codemystics.com/halo2600/

Miłej wycieczki... ;)

Filed under  //   Atari   gry   konsole   retro  

Comments [0]

PIXEL KOMBAT - trailer

Jako gość, który generuje combosy na bazie mechanizmu losowo-panicznego, mogę sobie tylko przysiąść na kanapie z moim GBC, wyciągnąć Killer Instinct i grzecznie poskakać z Mario po grzybkach. ;)

Kapitalny trailer. Kapitalny temat. Jakoś przy całym szumie z headshotami i całym lanowym biciem wroga - umkneło mi, że ludzie ciągle się łamię face to face.

Świetne. Polecam.

Filed under  //   dokument   film   gry  

Comments [0]

Chłopak ze Świdnicy wygrał konkurs Linkin Park, featuring YOU


Linkin Park | Teledyski w MySpace

Nie jestem wielkim fanem LP, ale Czesław zaliczył pewnie najlepszy dzień w swoim życiu. Wygrał konkurs na remix kawałka LP. Nagroda? Jego wersja zostanie bonus trackiem na nadciągającej nowej płycie zespołu.

Świdnicy gratulujemy Czesława. Unosimy się patriotycznie i bijemy brawa.

Filed under  //   Linkin Park   Polska   muzyka  

Comments [0]

Project Gustav - ArtRage / Corel Painter w wykonaniu Microsoftu

Media_httpresearchmic_aqded

Programy malarskie to dość modny gawędziarsko temat, ale jakoś od momentu kiedy Metacreations (nieistniejąca już niestety marka) wprowadziła Paintera lider na rynku jest jeden.
Painter ma wiernych fanów i nie zmienia tego fakt przejęcia kawał czasu temu przez kanadyjskiego Corela.

Problem w tym, że przez lata (obecnie mamy już jedenastą wersję) z programu malarskiego wyrósł nam cały zakład i odnalezienie się w nim dla szybkiego szkicu bywa deprymujące.

Nie jestem jedynym, który uzupełnia więc Paintera 'czymś prostym'. Dosłownie. W moim wypadku to Art Rage 2.5 (od niedawna jest już wersja 3 - wreszcie mocniej ruszona). Do tego używam mocno okrojonej wersji darmowej. Ale wystarcza. Świetny pulpit. Ołówek. Działa. Często Ctrl+S robię w czasie, kiedy Painter by dopiero rozwija się z swoimi toolbarami.

Parę tygodni temu wpadł mi w RSS post z Gustavem Microsoftu. Wcale nie_niepozorny projekt malarski, który mam nadzieję, że znajdzie kiedyś dostępne dla nas ujście w postaci 'exe'.
Trzeba pamiętać, że MS już raz wszedł w temat, kupując kapitalny wektorowy (!!!) program malarski Creature House Expression. Nie mogę powiedzieć, żeby linia rozwoju tego programu kogokolwiek oszołomiła. Stanowi on część Expression Studio ale czy ktoś z Was z niego korzysta? :)

Gustaw to powerdemo. Nie ma co do tego wątpliwości, że jest kreatywnym testem potencjału interfejsów dotykowych. Ale wygląda dumnie. I chętnie, kiedyś - sprawdziłbym jego działanie.

Thumb Up MS!

Filed under  //   Art Rage   Corel   Gustav   Microsoft   Painter   grafika   startup  

Comments [0]

Gilberto Sanchez, o gościu który rąbnął Wolverinea | NYTimes.com

Librado Romero/The New York Times

Gilberto Sanchez, a glass installer and musician, posted a bootleg copy of Wolverine on the Web and has since been charged with violation of copyright law.

To nie jest śmieszna historia. To nieco stary artykuł z NYT o człowieku, który opublikował produkcyjną wersję filmu o kanadyjskim Kapitanie Ameryka.

Historia gościa, który chciał zyskać trochę wirtualnej many a zupełnie zapomniany, skończy najpewniej w więzieniu. Na własne życzenie. Przez własną naiwność, dopiero potem głupotę.
Trudno poradzić coś na chłopięce oderwanie od rzeczywistości. Ale parcie na szkło - to "prawdziwe", jak w historii Richarda Heene, który wmawiał mediom, że jego syn właśnie "uleciał" balonem - jak i na to wirtualne u Sancheza - poraża.

Historia ojca, który z determinacją lemminga wypłakuje się w rękaw mediów trąciła oszołomstwem. Ale przeczytajcie spokojnie artykuł z NYT. Sanchez zachowuje się jak dziecko we mgle. Doświadcza swojej „zbrodni i kary” nie mając wcześniej świadomości korelacji tych dwóch elementów. Nie ma jej, bo nie klasyfikuje swojego działania jako „czegoś aż tak karalnego”. Widzi natomiast nagrodę, w postaci bezimiennego prestiżu na torrentowych forach.

Z każdego krzesła kiedyś się spada. Im wyżej się siedzi, tym boleśniej zalicza się kontakt z gruntem. Ale historie o takim bagażu naiwności zawsze dziwią – nie ma tu mowy o siedzeniu na krześle. Przypomina to raczej siedzenie na nodze, obróconego do góry nogami, taboretu. Od początku jest nie tak. Jest niewygodnie, wręcz boli. Wiadomo dla wszystkich, że patrzymy na samobójcę. Ale on sam zachłyśnięty wysokością, macha ręką i cieszy się – będzie w gazecie. Jest w lokalnych wiadomościach na kanale czwartym.

Ściągnięty na ziemie. Skuty, pyta – ale co ja zrobiłem innego niż wszyscy? No właśnie nic. Poza tym, że nie zadziera się z Rosomakiem.

Filed under  //   Wolverine   bittorrent   film  

Comments [0]

Kevin Rose: 10 sposobów na podkręcenie Twittera | techcrunch

Media_httpcache0techc_dbwth

Stary post z Techcruncha, ale niewiarygodnie długo się uchował w zakładkach Firefoxa, którego permanentnie unikam jak ognia.

Kevin Rose - założyciel Digga - daje 10 prostych podpowiedzi, jak podkręcić sobie audytorium na Twitterze. W jakiejś, nienarzędziowej części z pewnością będzie to aktualne też dla Blipa i podobnych.

Nic odkrywczego, ale ostatnio mam wrażenie, że własnie takie porządkujące zestawienia mają większą wartość niż kolejne odkrycia i patenty.

Rose mocno podkreśla wagę wszechobecnosci w naszych mutliprofilach linku do naszych twittów. Akcentuje rzecz oczywistą - że każde zdjęcie/obraz - ma naście razy większe przebicie niż sam twitt tekstowy. Ostatnie punkty to lekcja pokory i cierpliwości (licz nowych, nie zapominaj o tych którzy odeszli) oraz szacunku do lepszych, których warto obserwować i się od nich uczyć.

Cały artykuł znajdziecie tutaj: http://www.techcrunch.com/2009/01/25/kevin-rose-10-ways-to-increase-your-twit...

Filed under  //   Digg   Kevin Rose   tips & tricks   twitter  

Comments [0]

Doodle - organizacja zaproszeń - czas przeszły zapomniany

Media_httpwwwdoodleco_hebos

Parę razy widziałem to w działaniu i zawsze... działało. :) Właściwie można tym zorganizować każde spotkanie, zaprosić, potwierdzić i zapomnieć.

Proste, personalizowane, funkcjonalne. Problem? Hmmm... niby super, ale 3/4 ludzi zrobi to z pomocą mega listy adresatów w outlooku lub wykona podobna akcję na facebooku. I nie wiem czy w swojej skali - mniej efektywnie. Zwłaszcza, że społecznościówki mają atut tuby. Historycznie - może - był moment wart uwagi dla tego serwisu. Teraz jest jednym z tych bookmarków, który żegnam bez bólu.

Niemniej. Solidne narzędzie. Zieeeew....

ps. ...i nic nie zmienia mega integracja ze wszystkim wszędzie, milionów userów czy kolejne gwiazdki w konkursach. Zwyczajnie można prościej, efektywniej i bez kolejnej darmowej rejestracji, w połowie której dostajemy info "kup premium". 

Filed under  //   GTD   organizacja czasu   usługi w sieci  

Comments [0]

Doomsday Clock Announcement - Zegar Dnia Zagłady (wyniki już w ten czwartek)

Uwielbiamy apokalipsy. Jako gatunek. I lubimy do nich odliczać. Zegar śmierci. Zegar zagłady. Zegar na Pałacu Kultury (z tego co pamiętam, jeden z największych zegarów tego typu na świecie).

Naukowcy mają swój. I to całkiem niezły. Bazujący na analizie sytuacji politycznej, warunków panujących na naszym globie, zanieczyszczenia, zmian klimatycznych itp.
Zegar ma jednak tę zaletę, że potrafi iść do tyłu. Ten konketny zegar potrafi docenić korzystne zmiany i daje nam parę minut więcej - czasami. Nie wiem czy teraz dostaniemy nieco oddechu, czy też może będziemy zmuszeni spisywać testamenty naszych dzieci.

Dowiemy się w czwartek.

Tutaj znajdziecie więcej informacji o samym zegarze (zwracam uwagę na domenę - ten zegar ma motywować do zmian!): http://www.turnbacktheclock.org/

Tutaj znajdziecie historię zmian na zegarze z ostatnich dziesięcioleci: http://www.thebulletin.org/content/doomsday-clock/timeline

Filed under  //   Doomsday Clock   apokalipsa   ekologia   polityka   zmiany klimatyczne  

Comments [0]